O nas Instytut Literatury to narodowa instytucja kultury powołana w lutym 2019 roku. Naszym głównym zadaniem jest wspieranie twórców literatury niekomercyjnej, którym trudno zaistnieć na współczesnym rynku książki. Ponadto pomagamy czytelnikom w towarzyszeniu współczesnej twórczości, działając na rzecz rozwijania ich kompetencji kulturowych i zachęcając do głębszej Aktualności. Wystawa IPN „Szlaki Nadziei. Odyseja Wolności” w Kanadzie. 28 marca 2023 r. w Królewskim Kanadyjskim Instytucie Wojskowym (Royal Canadian Military Institute) w Toronto Instytut Pamięci Narodowej zaprezentował wystawę „Szlaki Nadziei. Odyseja Wolności”. W wernisażu wziął udział prezes IPN dr Karol Nawrocki i Powrócił do Polski w listopadzie 1945 r. Już 16 grudnia tego samego roku zdołał się wydostać z okupowanej na nowo Polski, w grupie 16 znanych działaczy narodowych (m.in. z Adamem, Kazimierzem, Marią i Heleną Mireckimi, Augustem Michałowskim, Tadeuszem Danilewiczem i Janem Matłachowskim) w transporcie dla cudzoziemców zorganizowanym Instytut Naukowy im. Oskara Haleckiego w Kanadzie; Federalna korporacja wyższej użyteczności publicznej, skupiającą głównie Polonię kanadyjską, której celem jest propagowanie historii i kultury Polski oraz dziedzictwa Polonii w Kanadzie. 29 listopada (środa), godz. 19:30 - Polski Instytut Naukowy w Kanadzie zaprasza na Koncert "Niepodległa". W programie m. in. Fantazja Polska gis-moll Op.19 Jana Ignacego Paderewskiego oraz Warsaw Concerto (1941) Richarda Addinsella. Wykonawcy: Justyna Gabzdyl (fortepian) z towarzyszeniem kwartetu smyczkowego. Instytut Studiów Politycznych Polskiej Akademii Nauk (ISP PAN) został założony w 1990 r. Skupia czołowych polskich politologów, historyków i socjologów oraz stanowi ważny ośrodek na mapie polskich badań nad polityką i historią najnowszą. Według badań Statystyki Kanady, stopnie inżynierskie znajdują się na szczycie listy najcenniejszych stopni w Kanadzie, podczas gdy sztuki i nauki humanistyczne znajdują się na dole listy. Badanie koncentrowało się na absolwentach studiów licencjackich z uniwersytetów i szkół wyższych w latach 2010-2012, wykorzystując ich dochody Polski Instytut Naukowy w Kanadzie zaprasza na uroczysty wieczór poświęcony pamięci Krystyny i Leszka Chełmińskich. Sobota, 28 października, 2017, godz. 19.30 4230 rue Drolet, Chapelle Saint-Louis, (róg Rachel) (0bok wejścia do Biblioteki) metro Mont Royal, Montreal. W programie: 20 marca br. w Montrealu doszło do podpisania umowy o współpracy pomiędzy Instytutem Pamięci Narodowej a Polskim Instytutem Naukowym w Kanadzie (PINK). Umowa została podpisana przez prezesa IPN dr. Jarosława Szarka oraz prezesa PINK Stanisława Latka. Porozumienie dotyczy opracowania merytorycznego, a następnie digitalizacji materiałów zgromadzonych w Montrealu. Na zaproszenie Komitetu Organizacyjnego Wykład Inauguracyjny o Norwidzie wygłosi Prof. dr hab. Kazimierz Braun, członek Rady Programowej OHI 10 IV 2021, a nasz Prezes weźmie udział w Inauguracji Roku Norwidowskiego w Londynie 9 IV 2021, o godz. 12:00 EST (w Kanadzie) 4dKBWDN. Z profesorem Tadeuszem Gromadą i Janiną Gromadą-Kedron rozmawia AndrzejJózef Dąbrowski – Nie wiem, czy pan zauważył, że siedzimy pod portretem profesora – Zapewne nie przez – Oczywiście. Był on przecież pierwszym dyrektorem wykonawczym naszegoInstytutu. Tadeusz jest jego uczniem. Profesor Halecki wciągnął też Tadeusza – Było to w końcu lat – Przedtem, w 1966, Tadeusz obronił doktorat na Uniwersytecie Fordham. Późniejpracował jako profesor historii na New Jersey – O profesorze Haleckim słyszałem już podczas wojny, kiedy byłem uczniemszkoły parafialnej. Pamiętam, że wraz z kolegami chodziliśmy do biblioteki po książki oPolsce pod jego redakcją. Jako uczeń, marzyłem, by studiować pod jego – I to marzenie się Podobnie, jak i marzenie, by pracować dla Polskiego Instytutu Naukowego. W1971 roku zostałem tu sekretarzem generalnym. Organizowałem odczyty iwspółpracowałem z kolejnymi dyrektorami tej placówki. Pamiętam jeszcze profesoraDamiana Wandycza, Jana Libracha, Eugeniusza Później brat sam został dyrektorem wykonawczym i jest nim od 15 lat. Ja jestemjego zastępcą do spraw – Skoro zaczęliśmy od rysu historycznego i osobistych wspomnień, nie mogę niespytać, kiedy przyjechali do Stanów rodzice Państwa? – Przybyli tu już pod koniec lat 20 ub. wieku. Ja już urodziłem się w Rodzice przyjechali ze Skalnego Podhala. Byli – Jesteśmy dumni z naszego pochodzenia. Górale, jak pan zapewne wie, są bardzouzdolnionymi ludźmi. Ojciec nasz miał wiele pasji. Prowadził zespół – Nic u niego nie było na pokaz. Codziennie musieliśmy się uczyć. Dziękirodzicom poznaliśmy literaturę, twórczość Tetmajera i Orkana. Poprzez kulturęgóralską docieraliśmy do kultury polskiej a potem Graliśmy też w domu na różnych – A doktorat pisał Pan o… – Stosunkach polsko-słowackich. Temat brzmiał tak – „Kwestia słowacka wpolityce zagranicznej Polski”. W owych latach był to spory problem, bowiem na mapiebyła tylko Czechosłowacja. Nie było natomiast narodu czechosłowackiego, tylko Czesi iSłowacy. Pisałem też o Spiszu i – A jakimi zagadnieniami zajmował się Pan po uzyskaniu doktoratu? – Najogólniej można powiedzieć, że stosunkami międzynarodowymi w EuropieŚrodkowej. W pewnym okresie w Stanach była moda na badanie grup etnicznych, więcprzez jakiś czas pracowałem w Immigration Ethnic Studies. Koordynowałem grupębadaczy sprawdzających jak Europa Wschodnia jest opisywana w – Czy w pracy PIN-u wiele się zmieniło po roku 1989? – Tak. Przedtem nie mogliśmy oficjalnie współpracować z uczonymi z Polski imusieliśmy być bardzo ostrożni w nawiązywaniu nowych kontaktów. W Krakowieodrodziła się Polska Akademia Umiejętności, co dla nas jest ważnym wydarzeniem, gdyżPIN, który powstał w 1942 roku, był założony przez jej członków i uważał się zakontynuatora jej tradycji na emigracji. Kiedy PAU się odrodziła, z miejsca nawiązaliśmyz nią kontakt. Jeździłem do Krakowa razem z profesorem Grossem, aby omówić nasząwspółpracę. W Krakowie też odbył się 58. zjazd naszego Instytutu. Było toniezapomnianie święto, w którym uczestniczyły, zarówno Polska AkademiaUmiejętności, jak i Uniwersytet Jagielloński. Wróciliśmy więc do naszych – Czy trudno jest prowadzić PIN? – Niektóre działania wymagają sporego wysiłku np. szukanie sponsorów, albowiemnie dostajemy żadnych subwencji. Kiedyś otrzymywaliśmy ją od FundacjiJurzykowskiego, ale niestety przestała już ona istnieć. Potrzebujemy pieniędzy nautrzymanie budynku, prowadzenie biblioteki, wydawanie kwartalnika, organizowaniezjazdów. Ze względów propagandowych organizujemy je również poza Nowym np. zjazd na uczelniach w Waszyngtonie, Pittsburgu, Bostonie i Kanadzie. Niemamy żadnych stałych wpływów, które mogłyby pokryć niezbędne wydatki. W tym celunieustannie szukamy nowych członków. W USA nie ułatwia nam sytuacji zmniejszającesię zainteresowanie Europą Wschodnią, traktowaną już jako wolna część się też zainteresowanie naukami humanistycznymi, w tym także – Zbliża się 50. lecie wydawanego przez Was kwartalnika „The Polish Review”.Specjalna uroczystość planowana jest na 19 listopada tego roku. Zatem nie mogę niezapytać w jaki sposób powstało to, jakże ważne, pismo? – Na początku Instytut wydawał biuletyn, podobny do tego, jaki wydawany byłprzez PAU. Ukazywał się on do tylko do 1946 roku, albowiem skończyły się subwencjeod rządu emigracyjnego w Londynie. Rozpoczął się wówczas dla Instytutu bardzo ciężkiokres. Na szczęście dyrektorowi – Stanisławowi Strzetelskiemu oraz doktorowiStanisławowi Skrzypkowi udało się zebrać wśród brooklyńskiej Polonii pieniądze nakwartalnik naukowy. Jego pierwszym redaktorem był właśnie Stanisław Skrzypek, zwykształcenia ekonomista. Po nim „Polish Review” prowadził Ludwik Krzyżanowski,świetny anglista, uczeń Romana – Celem kwartalnika była i jest prezentacja naszej myśli naukowej w Ameryce… – Oczywiście. Towarzystwo naukowe musi publikować wyniki swoich badań. Nieulegało też wątpliwości, że jeśli polska myśl naukowa ma być znana w USA, czy wświecie anglosaskim, musi być publikowana w języku angielskim. Oskarowi Haleckiemubardzo zależało, by polscy naukowcy byli znani w Ameryce i na Zachodzie. Kwartalnik„Polish Review” miał to ułatwiać. Miał być głosem wolnych Polaków, których dorobeknaukowy nie jest uzależniony od ideologii. To miało duże znaczenie, zwłaszcza – Może z okazji jubileuszu warto byłoby wydać specjalny numer przypominającynajważniejsze artykuły? – Na 19 listopada przygotowujemy jubileuszową – Będzie to bardzo duży – Znajdzie pan tam świetne teksty najlepszych – Kogo między innymi? –Miłosza, Barańczka, D. – Czy Amerykanie zaglądają do „Polish Review”?TG – Musi pan wiedzieć, że kiedy literacką Nagrodę Nobla otrzymała WisławaSzymborska, Amerykanie niemal nic o niej wiedzieli i dopiero w „Polish Review” mogliznaleźć jej wiersze, bo już przedtem one były u nas opublikowane w University Press zwrócił się o pozwolenie, by je przedrukować. Niektórzyprofesorowie amerykańscy właśnie poprzez „Polish Review” dowiadują się, co się dziejew polskiej literaturze, czy humanistyce i później sami docierają do interesujących ichprac. Nasz kwartalnik jest ważny również dla młodych naukowców w Ameryce, którzychcą publikować o sprawach polskich. Gdzie mają to robić, jak nie u nas? – Może najlepszy tu będzie przykład młodego Amerykanina Patricka Vaughana,z West Virginia University, który opublikował u nas artykuł o Zbigniewie spodobał się on do tego stopnia, że udostępnił Vaughanowi swojearchiwum, co zaowocowało doktoratem o nim. Na podstawie doktoratu ukaże się teżksiążka. Zdumiewające, że Vaughan zafascynował się Polską w szkole podstawowej,dzięki nauczycielce, która opowiadała o niej w ciekawy sposób. Dziś mieszka on już iwykłada w – Kto redagował „Polish Review” po Ludwiku Krzyżanowskim? – Stanisław Barańczak. Od roku 1991 redaktorem naczelnym jest uczeńKrzyżanowskiego – Józef – Amerykanin urodzony na – Jest on profesorem historii na New York – Kto jeszcze pracuje w redakcji? – Młody profesor z Pensylwanii – Charles Kraszewski, wykładający na KingsCollege. Studiował w Krakowie, w którym jest zakochany. Jest on – Krystyna Olszer pełni stanowisko redaktora działu recenzji książek. Z redakcjąwspółpracują wybitni naukowcy: Zbigniew Brzeziński z Center for Strategic &International Studies w Waszyngtonie, Bogdana M. Carpenter z University of Michigan,Leszek Kołakowski z Oxford University, Madeline G. Levine z University of NorthCarolina, Thomas Venclova z Yale University. Skład komputerowy jest dziełemMariusza Bargielskiego. Staramy się, żeby w „The Polish Review” były nie tylkoartykuły dotyczące przeszłości, ale i teraźniejszości. Razem z Ambasadą Polski wWaszyngtonie przyznajemy rokrocznie nagrodę na najlepszą tezę doktorską. Nagroda tanosi imię ambasadora Kazimierza – Rozumiem zatem, że po roku 1989 stosunki Instytutu z Ambasadą są – Z każdym ambasadorem, jaki był po tym roku, począwszy od wspomnianegoDziewanowskiego, udało nam się nawiązać bardzo dobre – Jak zdobywane są pieniądze na „The Polish Review”? – Poprzez różne formy zbiórek, prosimy też o donacje członków i przyjaciółInstytutu. Uroczystość zaplanowana na 19 listopada też powinna zwiększyć naszezasoby. Liczymy na 100 dolarów od osób samotnych i na 150 dolarów od – Na „Polish Review” wydajemy rocznie ponad 40 tysięcy – Jak duży jest nakład? – Półtora tysiąca – Gdzie je można zobaczyć? – Mają je abonenci. Są też w bibliotekach w różnych krajach, nie wyłączając…Korei Północnej. Można je nabyć u nas w Instytucie, który mieści się na Manhattanie,przy 208 East 30 Mamy także abonenta w – Istniejemy również w internecie. Można zobaczyć tam wszystkie – Kiedyś dostałam telefon z Egiptu, od pani, która czytała „Polish Review”właśnie w internecie i poszukiwała jakichś materiałów o Tuwimie. Jeśli mamy potrzebnekomuś teksty, sporządzamy ich kopie i wysyłamy. Nie wykonujemy natomiast – W recepcji widziałem kilka książek wydanych pod szyldem „PIASA Books”… –Ambicje poniosły nas aż tak daleko, że poza kwartalnikiem, zaczęliśmy wydawaćrównież książki. To także będzie nas wiele kosztować. Na początek wydaliśmy rozprawęo listach Mickiewicza z lat 1817-1833, które przesłał nam Grzegorz Szelwach. Jest tonaukowiec, który miał w Polsce jakieś kłopoty z wydaniem jej. Nasi eksperci orzekli, żewarto ją – Wydaliśmy też książkę o papieżu Janie Pawle II i o przemianachekonomicznych w – Zorganizowaliśmy sesję naukową o Lechoniu, którego archiwum jest w naszymposiadaniu, na podstawie której powstała książka Beaty Dorosz z Instytutu BadańLiterackich w Warszawie. Zgodził się współpracować z nami Zbigniew Brzeziński, z Fundacji Kościuszkowskiej, Jacek Gałązka z Instytutu – Jakie refleksje nasuwają się z okazji 50. lecia „ The Polish Review”? – Myślę, że z tego kwartalnika, jak i działalności Instytutu, zarówno Polonia, jak iPolska powinny być dumne. Działamy przecież w ich interesie i jesteśmy im teraz sprawą jest „image” Polski i Polaków w świecie i sądzę, iżuczyniliśmy i czynimy wiele, by był on jak – Czy czujecie się doceniani? – Docenia nas wielu sławnych w nauce ludzi oraz niektórzy politycy. Jesteśmy wkontakcie z innymi towarzystwami naukowymi. Cieszymy się, że oprócz wspomnianejPolskiej Akademii Umiejętności w Krakowie, doceniła nas również Polska AkademiaNauk w Warszawie, która ufundowała nam fachowego archiwistę. Przepracował on u nasz pożytkiem dwa lata. Było to możliwe dzięki Fundacji Na Rzecz Nauki Polskiej. Jestona naszym stowarzyszonym członkiem. Rocznie dostajemy od niej 5 tysięcy – Cieszymy się i z – Ile jest towarzystw naukowych w Polsce? .– Cztery. Piątym polskim towarzystwem jest nasz – Czy amerykańscy uczeni odwiedzają siedzibę Instytutu? i (razem) – Oczywiście! Nie tylko amerykańscy, ale także z Belgii, Niemiec, – A czego się mogą spodziewać młodzi ludzie, nie tylko naukowcy, przychodzącdo Was? – Przede wszystkim porady i czasami jakichś form pomocy. Nie chodzioczywiście o pomoc – Przede wszystkim – przychodząc do nas – powinni wiedzieć, czym jesteśmy iczym dysponujemy. Mamy duży zbiór książek, ale bardzo daleko nam do BibliotekiPublicznej na 5 Alei. Mogą też korzystać z naszego – Któregoś razu przeszedł do nas młody Amerykanin i korzystając z naszegoksięgozbioru napisał pracę o królu Janie III Sobieskim. Tak mu się u nas podobało, żezapisał się na członka Instytutu i dał 80 dolarów jako donację. Bywa, że młodym ludziomprzydają się nasze wskazówki. Nie bez znaczenia są też kontakty towarzyskie izawodowe, jakie można u nas – Warto przypomnieć, że od czasu do czasu odbywają się u nas odczyty lubspotkania z ciekawymi osobami. Generalnie możemy powiedzieć, że zależy nam namłodych ludziach, którzy by się z nami związali, bo przecież w przyszłości trzeba będzienasz Instytut przekazać nowemu pokoleniu. Chcielibyśmy, aby trafił w dobre – Jest to ważniejszy dylemat niż się być może wydaje. Niemniej liczę namłodych. Cieszę się, że się do mnie garną. Przydaje się wieloletnie doświadczenie, jakiezdobyłam jako nauczycielka – Chcemy, żeby Instytut był miejscem, w którym nie tylko młodzi Polacy, czyAmerykanie polskiego pochodzenia, ale także młodzi Amerykanie czuli się jak – Jedni mówią i piszą o Was w skrócie PIN, inni – PIASA… – Skrót PIN jest urobiony od nazwy polskiej – Polski Instytut Naukowy. Słowo„naukowy” w języku polskim obejmuje także dyscypliny humanistyczne. W językuangielskim istnieje rozróżnienie między „sciences” oznaczającymi nauki ścisłe, a „arts”oznaczającymi nauki humanistyczne. Dlatego też w języku angielskim nasza nazwabrzmi – Polish Institute of Arts & Sciences of – Dziękuję za rozmowę i składam Państwu oraz Redaktorom „The Polish Review”gratulacje i najlepsze życzenia z powodu jubileuszu 50. lecia. I declare that I have read the information provided below: In accordance with Article 6(1)(a) of Regulation (EU) 2016/679 of the European Parliament and of the Council of 27 April 2016 on the protection of individuals with regard to the processing of personal data and on the free movement of such data and repealing Directive 95/46/EC (GDPR), I hereby give my consent to the processing of my personal data by the Polish Institute in New York (60 E 42nd St, Suite 3000, New York, NY 10165) in connection with the subscription to the newsletter. At the same time, I declare that I have acquainted myself with the information contained below, being the implementation of the information obligation specified in Article 13 of the GDPR concerning the processing of my personal data, and I am also familiar with all the rights vested in me, referred to in Article 15 - 20 of the GDPR. More information Polish Institute of Arts and Sciences in Canada - Wanda Stachiewicz Polish Library 4220 Rue Drolet, MontréalInstitut polonais des arts et des sciences au Canada - La bibliothèque polonaise Wanda-Stachiewicz 4220 Rue Drolet, Montréal481 mLibrary of Plateau-Mont-Royal 465 Avenue du Mont-Royal Est, Montréal481 mBibliothèque du Plateau-Mont-Royal 465 Avenue du Mont-Royal Est, Montréal816 mVincent Warren Dance Library 4816 Rue Rivard, Montréal816 mBibliothèque de la danse Vincent-Warren 4816 Rue Rivard, Montréal885 mCentre d’information et de ressources en maladies rares Bureau 115, 110 Avenue des Pins, Montréal912 mMaison De L'écrivain 3492 Avenue Laval, kmBibliothèque Père-Ambroise 2093 Rue de la Visitation, kmBibliothèque Saint-Sulpice 1700 Rue Saint-Denis, kmCenter Quebec De Pnl 4848 Avenue Papineau, kmCentre Québécois de PNL 4848 Avenue Papineau, kmGoethe-Institut Montreal Bureau 100, 1626 Boulevard Saint-Laurent, kmBibliothèque des sciences de l'UQAM 145 Avenue du Président-Kennedy, kmCentre Internationaliste Ryerson Fondation Aubin 160 Rue Saint Viateur Est #707, kmBirks Reading Room 2nd, 3520 Rue University, kmBibliothèque Mordecai-Richler 5434 Avenue du Parc, kmBibliothèque Marc-Favreau 500 Boulevard Rosemont, kmMarc-Favreau Library 500 Boulevard Rosemont, kmIslamic Studies Library 859 Rue Sherbrooke Ouest, kmBibliothèque d'études islamiques 859 Rue Sherbrooke Ouest, kmNahum Gelber Law Library 3660 Rue Peel, kmBibliotheque Giles-Hocquart 535 Avenue Viger Est, kmCAIJ - Centre d'accès à l'information juridique 1, Notre-Dame Est, 17e Étage, Local kmCAIJ - Centre d'accès à l'information juridique Bureau 503, 480 Boulevard Saint-Laurent, Montréal